Ciągi słonek czyli danie, którego już nie ma…

Istnieje bezpośrednia zależność od tego co można strzelić a potem podać z możliwością wydania za mąż córki – nawet takiej, której uroda sprowadza się do „ma ładne włosy i bardzo kocha matkę…”. Otóz mój taki Wujcio Staś, który przez ponad 50 lat przeżył z kulą w głowie – poczęstowano go tak pod Arnheim w czasie słynnego zrzutu – opowiedział co następuje. „Starali się o Bisię wszyscy, głównie dlatego, że w majatku u Rodziców były ciągi słonek, które potem podawano chrupiące na szpadach. Z listkiem szałwi w środku”. Pamiętał o takim szczególe, mimo. że z powodu tej kuli zapomniał matematyki i gry w bridża, w czym celował przed wojną jako uczeń krakowskiego Sobieskiego i student UJ. Nie muszę dodawać, że Bisia szybko wyszła za mąż, ale bankietowano krótko bo tylko do 1939-go…Lewinowi podano by w Kamieniu (tak się nazywał ów majątek)czarną polewkę, ale za to ma on na słonki przepis. Oto on:
SŁONKI W WINOGRONACH „MUSCAT”
Na 6 osób: 6 słonek sprawionych przez volaillera, 50 g masła, sól, pieprz, 25 g koniaku, 1 szklanka wina białego wytrawnego, 600 g winogron odmiany „muscat”.
Faites dorer les oiseaux en casserole, en les retournant de temps en temps, assaisonnez, arrosez de cognac et flambez, mouillez de vin blanc, couvrez et laissez cuire 10 mn, ajoutez les grains de raisin bien lavés. Laissez cuire encore 10 mn. Servez avec raisins ensemble avec à volonté des pommes paille ou des nids de pommes paille.
A teraz wszyscy do nauki francuskiego ! Bieg widzę!
Piszemy do UE projekt „Reintrodukcja słonki w środkowe partie Sudetów wschodnich”. Biorą ludzie dopłaty za derkacza (którego nikt nie widział), to my weźmiemy za słonkę.
Czyli za Scolopax Rusticola, Becasse des bois lub po prostu woodcock…

Zostaw komentarz

  1. szefowa Napisał:

    Komorek, dość gadania. Walonki, strzelba i na polowanie. Córki czas wydać za
    mąż.

Napisz komentarz

*