sudecke różności czyli we dwoje, ale niekoniecznie w łóżeczku

‘we dwoje, ale niekoniecznie w łóżeczku … suflet z dyni … jagodowe poduchy … dworskie sakiewki pełne złota … naleśniki ze szpinakiem …’ ślinka cieknie i pewnie przyłączylibyście się do tej kulinarnej orgii smakowej! I słusznie, bo to iście królewskie menu, jakie zaproponowano Mariannie Orańskiej* na śniadanie. A uwierzcie mi jest ono naprawdę nabrzmiałe jak brzuch ciężarnej i mimo, iż nie jesteście ginekologami to z chęcią byście do niego zajrzeli. No właśnie, ale gdzie!?

Odpowiedź jest prosta. Chwilę temu w ramach naszego kolejnego projektu wydaliśmy 48 stronicową książeczkę kucharską pt: „Z pałacowej kuchni czyli kolekcja sudeckich różnorodności”.

Oj! Jest o czym pisać i czym się chwalić i to nie tylko ze względu na jej zawartość, ale także jej autorów.

Powstała ona przy wsparciu Lokalesów czyli rodowitych mieszkańców Ziemi Kłodzkiej, niekoniecznie z zacięciem kuchmistrza 😉 dołączyły Europosłanka LidiaGeringer d`Oedenberg, światowej sławy pisarka Olga Tokarczuk, Rysiek Malarski – specjalista ds. Regionalnych w Banku Światowym, profesor Jan Waszkiewicz znawca Euroregionu Nysa i kilka innych gwiazd i gwiazdeczek. Towarzystwo naprawdę maści rozmaitej, ale wszyscy stanęli na wysokości zadania. Zaproponowane przez nich dania, danka, zupy i łakocie powstałe w przestworzach kuchennych, niejednego zachęciłyby do otwarcia tej kulinarnej puszki szaleństwa! Ty również możesz ją otworzyć.

Wystarczy, że do 15 lipca wyślesz nam swój nietypowy przepis, który jest godzien królewskiego stołu lub co najmniej kosza piknikowego, który Marianna z chęcią zabrałaby ze swym lubym koniuszym na Śnieżnik. Swoje propozycje wysyłajcie via formularz zgłoszeniowy na naszej stronie www.flms.pl. Najciekawsze dania, przekąski czy smakołyki zostaną opublikowane na stronie i naszym profilu na Facbooku. 5 osób, które stworzą najciekawsze przepisy otrzymają w nagrodę książkę „Z Pałacowej Kuchni czyli kolacja sudeckich różności”.

 

*Marianna Orańska urodziła się w 1880 roku w Berlinie.  Była jedną z bardziej niekonwencjonalnych i kontrowersyjnych postaci kobiecych XIX wieku. Królewna niderlandzka, Żona księcia pruskiego, która dopuszczając się romansu z koniuszym otrzymała zakaz przebywania na terenie Prus. I całe szczęście. Bo gdyby nie to, najprawdopodobniej nie zostałaby właścicielką pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim, tyle nie zainwestowała w rozwój wsi i okolicznych miasteczek na terenie Ziemi Kłodzkiej zostając tzw. ‘Lokomotywą rozwoju’. Miała wyjątkowy zmysł ekonomiczny i mnóstwo pomysłów jak zagospodarować rejon. Nie wiem czy wiecie, ale to dzięki niej powstały pierwsze drogi na naszym terenie, gospodarstwa rybne, w których królował pstrąg, schronisko na Śnieżniku, Huta Szkła „Violetta”, pierwsze wapienniki i kamieniołomy marmuru. Jej przedsiębiorcze podejście, umiejętne przeciwstawienie się dworskim konwenansom i panującej etykiecie, opinia społeczna sprawiły, że rok 2010 został ustanowiony przez Dolnośląski Sejmik Wojewódzki Rokiem Marianny Orańskiej. To również dzięki niemu pociag jej imienia jeździ na trasie Wrocław-Stronie Śląskie

.

Napisz komentarz

*