Archiwum dla kategorii ‘Marianna i Jej Specjały’

Tarantino i Marianna Orańska czyli pstrąg DJANGO jakiego jeszcze nie znacie

Nie wątpię, że kojarzycie Quentina Tarantino, ale być może nie wszyscy widzieli jego ostatni film DJANGO. Genialna obsada, reżyserski majstersztyk, scenariusz pierwsza klasa. Jednak nie po to jest ten blog, bym opowiadała o swoich doznaniach, bo więcej o filmie możecie dowiedzieć się tutaj. Jednak jest tam scena, w której z ust Leonardo di Caprio padają […]

Muffinowa foremka

Kiedy pierwszy raz jadłam muffiny powiedziałam, że to także  ostatni raz. Ciastko było suche, słodkie, nadmiernie śmierdziało olejkiem arakowym i smakowało sodą. Jednak nazwa utkwiła w pamięci. Każdy przepis na muffiny, który wpadł mi w ręce odkładałam do segregatorka pt: „do wypróbowania – może będzie jadalne”. Wreszcie kupiłam blachę z dwunastoma dołkami. Rozpytałam szczegółowo u  […]

Prosto z BBC.

Ciekawy materiał „o serach” do odsłuchania prosto z audycji radiowej BBC. Wykonanie Ludwik Lewin, format pliku dźwiękowego mp3. Ludwik_Lewin_cantal

Walentynki? A może rakuszanki?

… zerwałam kartkę z kalendarza, zaczęłam czytać i zdębiałam… „558 lat temu, 10 lutego 1454 roku król Kazimierz Jagiellończyk  ożenił się z Elżbietą Rakuszanką z rodu Habsburgów, córką Albrechta, króla Węgier i Czech. Początek był fatalny. Panna młoda jechała od Cieszyna do Krakowa przez kraj skuty straszliwymi mrozami. Pan młody wstrzymał orszak na trzy dni […]

Płaski groch

Za kościółkiem, na zboczach twierdzy można było szaleć na sankach do zmroku. Wracaliśmy do naszej wielkiej kuchni przemoczeni do majtek, przemarznięci, rozwrzeszczani radością smarkaczy w śnieżne, mroźne popołudnie. Na kuchennym piecu stał garnek z gorącą zupą. Gęstą, pachnącą, z podsmażaną kiełbasą i rozgotowanymi ziemniakami. Płaski groch, znowu były Niemki. Urszula nie lubiła dzieci. Dzieci nie […]

Znowu tokuję….

Jak dynastia Oranska, jak Hohenzollernowie, gdy slonki i bekasy – czyli arystokracja krwi i stołu, i na dodatek to wszystko ma być sudeckie – to oczywiście głuszec. Ptak ten marzy mi się od dzieciństwa gdy udawal go mój Ojciec, a my czyli trojka rodzeństwa podchodziliśmy. Gdy konczyl tokowac i zaczynal znowu słyszeć zatrzymywaliśmy się w […]

Zimowe zupy

Zima wyjątkowo marna tego roku. Szaro, buro i ponuro, śnieg udaje, że pada, my udajemy, że się cieszymy… Jest zimno. Mam cały zestaw zimowych zup, które są rewelacyjne na rozgrzewkę. Krupniki i barszcze, fasolowe meksykanki, niemieckie zupy grochowe, kapuśniaki, szwajcarskie ziemniaczanki. W mojej rodzinie mają najróżniejsze nazwy: jukatan, cziliczacza, alpejki, gulaszki, elsa. Meksykanki to grupa zup […]

Jak to miło być kobietą

Kobieta jest równa mężczyżnie dopiero po pięćdziesiątce. Wolna, niezależna,mądra życiową mądrością, piękna- jeśli zechce. Bo nie wszystkim kobietom się chce. Tak jak i mężczyznom się nie chce zadbać o siebie. No, jest równość. Pomińmy milczeniem wiek emerytalny i te parę drobnych różnic. W wielkim świecie mawia się, że prawdziwym kucharzem może być tylko mężczyzna. Kobieta […]

Mój pierwszy wpis

Po 1945 r Kotlina Kłodzka wraz z wyjeżdżającymi mieszkańcami straciła starą kulturę kulinarną wywodzącą się z tradycji niemieckich i czeskich a związaną z tą ziemią. W starych wydawnictwach, kalendarzach gospodyń , zapiskach rodzinnych przetrwały bogate przepisy kulinarne, wspomnienia o kulturze gotowania i  jedzenia , zarówno po stronie czeskiej  jak i po polskiej. Od kilku lat […]

Miało być o śniadaniu….

Miało być o moim śniadaniu z Marianną. Ale nie będzie bo muszę jakoś zaprotestować p-ko cenzurze ! „Przychrzanić?” Nie używam takich słów. W oryginale było znacznie grubiej…. Możecie więc się oblizywać bo nie tylko, że Marianna była w negliżu, ale podano małe chrupiące naleśniki z syropem klonowym.