Znowu tokuję….

Jak dynastia Oranska, jak Hohenzollernowie, gdy slonki i bekasy – czyli arystokracja krwi i stołu, i na dodatek to wszystko ma być sudeckie – to oczywiście głuszec. Ptak ten marzy mi się od dzieciństwa gdy udawal go mój Ojciec, a my czyli trojka rodzeństwa podchodziliśmy. Gdy konczyl tokowac i zaczynal znowu słyszeć zatrzymywaliśmy się w […]

Zimowe zupy

Zima wyjątkowo marna tego roku. Szaro, buro i ponuro, śnieg udaje, że pada, my udajemy, że się cieszymy… Jest zimno. Mam cały zestaw zimowych zup, które są rewelacyjne na rozgrzewkę. Krupniki i barszcze, fasolowe meksykanki, niemieckie zupy grochowe, kapuśniaki, szwajcarskie ziemniaczanki. W mojej rodzinie mają najróżniejsze nazwy: jukatan, cziliczacza, alpejki, gulaszki, elsa. Meksykanki to grupa zup […]

Jak to miło być kobietą

Kobieta jest równa mężczyżnie dopiero po pięćdziesiątce. Wolna, niezależna,mądra życiową mądrością, piękna- jeśli zechce. Bo nie wszystkim kobietom się chce. Tak jak i mężczyznom się nie chce zadbać o siebie. No, jest równość. Pomińmy milczeniem wiek emerytalny i te parę drobnych różnic. W wielkim świecie mawia się, że prawdziwym kucharzem może być tylko mężczyzna. Kobieta […]

Mój pierwszy wpis

Po 1945 r Kotlina Kłodzka wraz z wyjeżdżającymi mieszkańcami straciła starą kulturę kulinarną wywodzącą się z tradycji niemieckich i czeskich a związaną z tą ziemią. W starych wydawnictwach, kalendarzach gospodyń , zapiskach rodzinnych przetrwały bogate przepisy kulinarne, wspomnienia o kulturze gotowania i  jedzenia , zarówno po stronie czeskiej  jak i po polskiej. Od kilku lat […]

Miało być o śniadaniu….

Miało być o moim śniadaniu z Marianną. Ale nie będzie bo muszę jakoś zaprotestować p-ko cenzurze ! „Przychrzanić?” Nie używam takich słów. W oryginale było znacznie grubiej…. Możecie więc się oblizywać bo nie tylko, że Marianna była w negliżu, ale podano małe chrupiące naleśniki z syropem klonowym.

Ciągi słonek czyli danie, którego już nie ma…

Istnieje bezpośrednia zależność od tego co można strzelić a potem podać z możliwością wydania za mąż córki – nawet takiej, której uroda sprowadza się do „ma ładne włosy i bardzo kocha matkę…”. Otóz mój taki Wujcio Staś, który przez ponad 50 lat przeżył z kulą w głowie – poczęstowano go tak pod Arnheim w czasie […]

Marianna I Jej Specjały – Start

Polecono mi bym zainaugorował blog, który stanowić ma okret flagowy (może raczej ociężały holownik?) projektu ochrzczonego przeze mnie „Marianna I Jej specjały”. Niechętnie otwieram tę zakładkę bo to co myślę o blogach, Facebookach, Twitterach, Naszych Klasach, etc zamieściłem juz w krakowskim „Zdaniu”. Cytuję:  „…te diabelskie narzędzia, które miast ułatwiać nawiązywanie przyjaźni w poprzek masywów i oceanów […]

Witaj na naszym blogu!

Witaj na naszym blogu. Wkrótce więcej informacji.